csrdready Zapisz mnie na listę oczekujących

Kennisbank

Skąd pochodzą dane o zrównoważonym rozwoju w branży hotelarsko-gastronomicznej

Sektor lokalizacji, nie fabryki

Branża hotelarsko-gastronomiczna różni się od wielu innych sektorów tym, że działalność jest rozproszona po lokalizacjach, z których każda ma własne liczniki, umowy i dostawców. Sieć z wieloma lokalizacjami nie ma jednego przyłącza energetycznego, lecz dziesiątki, nie jedną umowę na odpady, lecz patchwork lokalnych ustaleń. Tam gdzie fabryka mierzy większość swojej emisji w jednym miejscu, branża hotelarsko-gastronomiczna rozprasza się po kuchniach, instalacjach chłodniczych, ogrzewaniu tarasów i pralniach, które są rejestrowane odrębnie, często przez inny podmiot niż siedziba główna.

Dodatkowo, duża część istotnych danych nie powstaje w samej firmie, lecz u dostawców: hurtowni dostarczającej żywność, pralni przetwarzającej pościel, browaru dowożącego beczki. Relacja między tym, co przedsiębiorstwo hotelarsko-gastronomiczne mierzy samo, a tym, co musi pozyskać z łańcucha dostaw, wypada więc strukturalnie inaczej niż w sektorze z własną produkcją. Największa część wpływu na klimat nie znajduje się w budynku, lecz w tym, co do niego wchodzi i z niego wychodzi.

Energia: na lokalizację, na licznik, na formę umowy

Zużycie energii jest zwykle pierwszym punktem danych, który chce się raportować, i natychmiast miejscem, gdzie zaczyna się rozproszenie. Restauracja z własną kuchnią ma inny profil zużycia niż hotel z pralnią i basenem, a sieć z wynajmowanymi lokalami często nie ma bezpośredniego dostępu do odczytów licznika, ponieważ umowę zarządza wynajmujący. Faktury są wystawiane na nazwę lokalizacji, spółki holdingowej lub strony trzeciej zarządzającej licznikiem. Kto chce zsumować całkowite zużycie sieci, musi najpierw ustalić, który licznik należy do której lokalizacji i kto otrzymuje z tego tytułu rachunek.

Żywność i zakupy: największe źródło, najmniej ustrukturyzowane

Zakupy żywności są dla wielu firm hotelarsko-gastronomicznych największym źródłem emisji w łańcuchu dostaw, a jednocześnie najmniej ustrukturyzowanym źródłem danych. Zamówienia przebiegają przez hurtownie, lokalnych dostawców i czasem bezpośrednio u producentów, każdy z własnym sposobem fakturowania i własnym poziomem szczegółowości co do pochodzenia i przetwarzania. Dowód dostawy mówi, co zostało dostarczone, nie musi mówić, skąd to pochodzi lub jak zostało wyprodukowane. Kto chce z tego wyciągnąć punkt danych, odkrywa, że źródło współczynnika emisji często jest nieznane oraz że różne lokalizacje kupują ten sam surowiec u różnych dostawców, z różnymi założeniami leżącymi u podstaw.

Odpady i marnowanie żywności: uregulowane lokalnie, wymagane centralnie

Zbieranie odpadów w branży hotelarsko-gastronomicznej jest zwykle organizowane lokalnie: każda lokalizacja ma własną umowę z firmą zbierającą odpady, czasem nawet kilka dla odpadów biodegradowalnych, szkła i odpadów resztkowych. Marnowanie żywności jest w najlepszym przypadku rejestrowane na poziomie lokalizacji w systemie kasowym lub odrębnym formularzu rejestracyjnym, w mniej korzystnym przypadku wcale. Kiedy obowiązek raportowania wymaga liczby dotyczącej marnowania lub segregacji odpadów, tę liczbę trzeba najpierw skompilować z wszystkich tych odrębnych, lokalnych rejestracji, z ryzykiem, że definicja „odpadów” różni się od lokalizacji do lokalizacji.

Personel i nieruchomości: dwa źródła danych, które nie rozmawiają ze sobą

Systemy HR przechowują dane o pracownikach, grafikach i rotacji, podczas gdy systemy obiektowe lub dotyczące nieruchomości zarządzają danymi o budynku: metrach kwadratowych, instalacjach ogrzewania, izolacji. Obie kategorie są istotne dla raportowania zrównoważonego rozwoju, ale rzadko są ze sobą połączone. Sieć, która chce wiedzieć, ile metrów kwadratowych na pracownika jest ogrzewanych, odkrywa, że te dwie informacje znajdują się w dwóch systemach, które nie zostały skonfigurowane do tego celu i dlatego nie łączą się automatycznie.

Co to daje: wiele odrębnych źródeł, brak przeglądu, kto czym zarządza

Suma tych źródeł to krajobraz liczników, faktur, dowodów dostawy i lokalnych rejestracji, z których każde znajduje się gdzie indziej, z własnością, która nie jest zawsze przypisana. Nikt z definicji nie zajmuje się porządkowaniem tych źródeł; one po prostu istnieją, rozproszone po lokalizacjach i systemach. Zanim liczba dotycząca energii, żywności lub odpadów będzie wiarygodna, musi być najpierw jasne, który system jest źródłem, kto za niego odpowiada i jaka reguła decyduje, czy wartość jest wiarygodna. Dotyczy to branży hotelarsko-gastronomicznej w takim samym stopniu jak innych sektorów; kto chce dokonać porównania, może przeczytać także skąd pochodzą dane o zrównoważonym rozwoju w sektorze agrarnym, gdzie łańcuch dostawców odgrywa podobną rolę, lub jak sektor nieruchomości radzi sobie z rozproszonymi danymi o budynkach, biorąc pod uwagę nakładanie się danych dotyczących nieruchomości. Kto chce dokładnie wiedzieć, jakie punkty danych są faktycznie potrzebne dla własnej działalności, a nie to, co nakazuje standardowa lista, znajdzie więcej na stronie o tym, jakie punkty danych są rzeczywiście potrzebne przy wielu lokalizacjach lub jednostkach biznesowych.

Najpierw źródło, potem narzędzie

Pokusa jest taka, żeby zakupić narzędzie do raportowania, gdy tylko nadejdzie zapytanie o liczby. Narzędzie nałożone na niezorganizowaną całość liczników, faktur i lokalnych rejestracji daje ładniejszy raport o tych samych niepewnych liczbach. Data Readiness Scan jest przeznaczony na etap przed tym: rejestr punktów danych, których potrzebuje firma hotelarsko-gastronomiczna, z zapisanym przy każdym punkcie danych miejscem jego pochodzenia, osobą zarządzającą nim i regułą decydującą, czy wartość jest prawidłowa. Ten skan jest w fazie rozwoju; kto jest tym zainteresowany, może zapisać się na listę oczekujących.

Kolejne pytanie: kto wykonuje tę pracę

Gdy jest już jasne, jakie punkty danych istnieją i skąd muszą pochodzić, naturalnie pojawia się pytanie, kto od tej pory będzie zbierał, sprawdzał i wprowadzał te dane. Ta praca składa się z szeregu rozpoznawalnych zadań, od odczytywania faktur do łączenia danych z lokalizacji, i nie każde zadanie wymaga tyle samo ludzkiej oceny. Skan pracy FTE TO AI wylicza dla każdego zadania, jaka jego część może zostać przejęta przez AI, dzięki czemu staje się jasne, gdzie ludzie pozostają niezbędni, a gdzie praca daje się zautomatyzować.

Marvinde assistent van de Data Readiness Scan

Vraag maar waar een datapunt vandaan komt. Dat is meestal de hele vraag.

Answers come from this site’s knowledge base. Not tailored advice, and not a scan of your company.