Control to reguła lub sprawdzenie, które musi zagwarantować, że punkt danych jest poprawny: uzgodnienie między dwoma źródłami, zatwierdzenie przed przekazaniem liczby dalej, sprawdzenie bandbreedte. Na papierze control jest opisany w dokumencie procesowym lub raporcie z audytu. Ale control, którego nikt nie wykonuje, nie jest controlem. To zdanie w dokumencie.
W grupie z jednym podmiotem ten problem jest zwykle niewielki. Jest jeden dział finansowy, jeden controller, jedna osoba, która wie kto na co patrzy. W grupie z wieloma podmiotami ta oczywistość zanika. Każdy podmiot może mieć własny system księgowy, własnego lokalnego controllera, własny sposób rejestrowania zużycia energii czy danych personalnych. Control zaprojektowany na poziomie grupy musi być wykonywany w każdym podmiocie odrębnie — albo nigdzie.
Eigenaarschap of control rozpada się na dwie części, które nie zawsze należą do tej samej osoby. Jest osoba, która zaprojektowała lub zatwierdziła control — często na poziomie grupy, z działu sustainability lub finance. I jest osoba, która faktycznie wykonuje control w danym podmiocie — często lokalny controller, kierownik operacyjny, ktoś, kto prowadzi arkusz kalkulacyjny.
Jeśli te dwie role nie są wyraźnie przypisane, dzieje się coś przewidywalnego: grupa uważa, że control istnieje, ponieważ został zaprojektowany, podczas gdy na poziomie podmiotu nikt nie czuje się odpowiedzialny za jego wykonanie. To właśnie opisuje co się dzieje, gdy nikt nie jest właścicielem w grupie z wieloma podmiotami: pytanie nie dotyczy tylko tego, kto powinien posiadać control, ale co strukturalnie idzie nie tak, gdy to pytanie pozostaje bez odpowiedzi.
Użyteczny sposób przypisania eigenaarschap zaczyna się nie od podmiotu, lecz od punktu danych. Dla każdego punktu danych, który powraca w raportowaniu — emisja CO2 na lokalizację, liczba fte, zużycie wody — istnieje łańcuch: definicja, proces, w którym jest rejestrowany, oraz control, który musi wykazać, że jest poprawny. Kto posiada definicję punktu danych określa, co precyzyjnie jest mierzone i według jakiej normy. Kto posiada proces pod nią określa, kto rejestruje i dostarcza punkt danych. A nad tym stoi pytanie kto posiada control: kto sprawdza, czy wynik tego procesu jest wiarygodny i prawidłowy, i kto za to podpisuje.
W grupie z wieloma podmiotami oznacza to, że każda z tych trzech ról może się różnić w zależności od podmiotu, podczas gdy sama definicja i control powinny być idealnie takie same w całej grupie. Control, który w jednym podmiocie jest ręcznym uzgodnieniem, a w drugim zautomatyzowanym sprawdzeniem, daje dane, które nie są porównywalne — nawet jeśli w obu podmiotach nazywa się to „control zużycia energii”.
Control ma wartość tylko wtedy, gdy wie, jaki wynik jest akceptowalny, a jaki nie. To wymaga dwóch elementów, które często pozostają niejasne. Po pierwsze, odpowiedzi na pytanie co jest wartością prawidłową: bandbreedte, jednostka, format, w ramach którego wprowadzona liczba jest akceptowalna. Bez tej normy control może jedynie sprawdzić, czy coś zostało wypełnione, nie czy jest poprawne. Po drugie, sposobu na wychwycenie odchyleń przed tym, jak trafią do raportu końcowego — jak ustawić sygnał odchylenia dotyczy progów wskazujących, kiedy liczba zasługuje na spojrzenie człowieka, zamiast poświęcania takiej samej uwagi każdemu controlowi na każdym punkcie danych.
Przy wielu podmiotach warto te dwa elementy — wartość prawidłowa i sygnał odchylenia — ustalić na poziomie grupy i wykonywać lokalnie. To zapobiega sytuacji, w której każdy podmiot stosuje własną interpretację „normalności”.
Kuszące dla grupy z wieloma podmiotami jest zakupienie pakietu oprogramowania, który automatycznie tworzy uzgodnienia i sygnalizuje odchylenia. Taki pakiet robi to, co powinien, gdy podstawowe pytanie ma już odpowiedź: kto jest za co odpowiedzialny, per punkt danych, per podmiot. Bez tej odpowiedzi narzędzie niczego nie organizuje — wykonuje logikę control na danych, o których nikt precyzyjnie nie wie, kto nad nimi czuwa.
Eigenaarschap of control nie jest więc pytaniem, na które odpowiada się później, w fazie implementacji. To pierwsze pytanie i to ono określa, czy wszystko, co nastąpi potem, stoi na czymś solidnym.
Gdy eigenaarschap of control jest ustalony per podmiot i per punkt danych, powstaje też widok na to, co w tej pracy jest powtarzalne: uzgadnianie liczb, sprawdzanie bandbreedte, sygnalizowanie odchyleń. Część tych kroków jest wystarczająco ustalona, aby powierzyć je komputerowi, inna część wymaga oceny, która musi pozostać przy człowieku. Werkscan FTE TO AI wylicza dla każdego zadania, jaka część tej pracy może zostać przejęta przez AI, dzięki czemu staje się jasne, gdzie automatyzacja wzmacnia control, a gdzie osłabiałaby właśnie eigenaarschap.
Vraag maar waar een datapunt vandaan komt. Dat is meestal de hele vraag.
Answers come from this site’s knowledge base. Not tailored advice, and not a scan of your company.